Agile vs. metodyki klasyczne – relacja z VI PKPM, cz. 2

Agile vs. metodyki klasyczne – relacja z VI PKPM, cz. 2

Klasyczne zarządzanie projektami, czy zarządzanie zwinne? VI Pomorski Kongres Project Management zebrał zwolenników zarówno pierwszego, jak i drugiego podejścia. Przedstawiamy drugą część naszej relacji z wydarzenia.  

Na ile zwinny jest beton?

W swojej prelekcji Grzegorz Hrycyna, Dyrektor Biura Zarządzania Projektami w LOTOS S.A, przedstawił aspekt zwinnego zarządzania w projektach budowlanych – przedsięwzięciach wysokobudżetowych, o głębokiej strukturze interesariuszy, obwarowanych szeregiem rozporządzeń prawnych. Odwołując się do wystąpień poprzedników*, Hrycyna uznał, że były one „zbyt gładkie” i nie uwzględniały  “twardej podstawy” wielu klientów biznesowych. “Nie unikniemy harmonogramów, budżetów. Biznes nie zmieni na szybko podejścia do pieniędzy, polityki. To nie wynika ze złej woli, bo są przepisy, UOKIK, etc..”. Gdzie zatem jest miejsce na “zwinność w betonie”? Dla mnie system agile’owy to system świadomości pracownika na każdym etapie: co robię, po co to robię, dla kogo to robię – podsumował prelegent.

Agile – klucz do wszystkiego, kluczem do niczego

O problemie zarządzania projektami w realiach twardego biznesu – wypowiadał się także Jacek Zgutczyński. W przeciwieństwie do przedmówcy, podjął się obrony tradycyjnego modelu zarządzania. Zdaniem Zgutczyńskiego w podejściu zwinnym Agile pomija się takie czynniki, jak ROI, MVP czy KPI a planowanie odbywa się pobieżnie. Agile, to także “prosta droga do utraty kontroli” (przyp. nad budżetem projektu). Na korzyść tradycyjnego modelu zarządzania przemawiają także dane z portalu Pracuj.pl. Prelegent naliczył 50 ogłoszeń na Scrum Mastera i aż 600 na Kierownika Projektu. Albo dopiero wchodzimy w Scruma, albo po prostu go nie chcemy – komentował.

Jacek Zgutczyński, choć jest zwolennikiem metodyk klasycznych, wspomniał o zaletach Agile. Sukcesem metodyk zwinnych jest to, że ludzie chcą podejmować decyzje, chcą być odpowiedzialni. Jego zdaniem kierownicy, managerowie, powinni pozwolić na samoorganizację w zespołach i udostępnić ludziom takie narzędzia, aby zrealizowali każdy projekt.  Kiedy pracownicy mnie wołają, to jestem im potrzebny. A kiedy ja ich wołam na spotkanie, to im przeszkadzam – puentował.

Nie wbijaj gwoździa filiżanką

Po wystąpieniach przyszedł czas na dyskusję moderowaną zbierającą argumenty za tym, który z modeli zarządzania – kaskadowy czy zwinny – lepiej sprawdza się w praktyce. Ostatni głos należał do dr Marii Żukowskiej z IPMA: Wytworzył się konflikt metodyk. Z obu możemy się uczyć. Ta otwartość jest kapitałem. Do danej czynności trzeba wziąć najlepsze narzędzie. Jeśli chcemy wbić gwóźdź w drzewo, to nie weźmiemy filiżanki, tylko młotek.

dr Maria Żukowska, International Project Management Association

dr Maria Żukowska, International Project Management Association

Agile, często nazywany metodyką, jest zbiorem zasad, które odnoszą się do sposobu pracy oraz interakcji z ludźmi. Agile opiera się na tzw. Manifeście Agile, sformułowanym w 2001 roku przez grupę specjalistów związanych z tworzeniem oprogramowania. Główne jego punkty dotyczą istoty relacji między ludźmi w pracy zespołowej, wartościowych produktów dostarczonych klientowi oraz umiejętności dopasowania się do nieoczekiwanych zmian. Wartości są przeciwstawiane tworzeniu obszernych dokumentacji, formalnościom oraz podążaniu za planem. Mówiąc o Agile, często mamy na myśli zespoły programistyczne działające w modelu Scrum, jednak coraz częściej Agile wzbudza zainteresowanie wśród środowisk poza deweloperskich.

Agile vs. metodyki klasyczne – relacja z VI PKPM, cz. 1

 

 

O autorze

Zostaw komentarz