Agile vs. metodyki klasyczne – relacja z VI Pomorskiego Kongresu Project Management

Agile vs. metodyki klasyczne – relacja z VI Pomorskiego Kongresu Project Management

Hasłem VI Pomorskiego Kongresu Project Management było: Agile* – czy nowoczesność wyprzedzi klasykę? Doświadczeniami na polu zarządzania projektami dzielili się zarówno zwolennicy podejścia zwinnego, jak i klasycznego. Niemal wszyscy prelegenci wyrażali przekonanie, iż między tymi kierunkami istnieją punkty styku, a w praktyce warto czerpać z obu. Ostatecznie, podczas dyskusji moderowanej, wywiązała się zdrowa bitwa na argumenty za jednym bądź drugim podejściem.

Podsumowujemy wybrane wystąpienia z konferencji.

Agile – być czy nie być?

Z takim pytaniem wyszedł do słuchaczy Maciej Szostek, Agile Subject Matter Expert w Sii opierając swoje wystąpienie na doświadczeniach transformacji w kierunku Agile zespołów w jego organizacji. Jego zdaniem na korzyść teamów wykorzystujących metody zwinne działają: zdolność do samoorganizacji, stała kontrola zagrożeń, otwartość na zmiany, służebne nastawienie liderów oraz silne zaangażowanie biznesu w projekt. Najważniejszy jest jednak efekt pracy, czyli w tym wypadku produkt dostosowany do aktualnej potrzeby klienta, co w przypadku pracy zespołu w metodzie klasycznej, nie zawsze jest możliwe do uzyskania. Szostek wskazał, że projekty oparte na obszernej analizie, dokumentacji i o nienaruszalnym budżecie bardzo często skazane są na bolesne zetknięcie z rzeczywistością: – 50% wymagań traci na aktualności po 6 miesiącach od ukończenia analizy. Jeśli projekt trwa rok, co dostarczymy po tym czasie? – pytał.

Być więc Agile, czy nie być? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zdaniem Szostka, zapętlamy się w myśleniu „na pewno robimy coś źle, bo robimy to klasycznie”. Zapominamy o źródle, czyli o założeniach Agile Manifestu. „Najpierw bądźmy Agile, a potem róbmy Agile” – podsumował.

Esencja zwinności to…

Łukasz Czaja z Ciklum Poland w wystąpieniu Esencja metodyk zwinnych i jak je skutecznie przekazać? porównywał – w kontekście modeli zarządzania – proces zdefiniowany oraz proces empiryczny. Proces zdefiniowany charakteryzuje podejmowanie decyzji w oparciu o posiadaną wiedzę, pochodzącą od ekspertów. Z kolei w procesie empirycznym analizujemy teraźniejszość, a decyzje podejmujemy na podstawie własnych doświadczeń. Zdaniem Czai, metody zwinne wspierają model empiryczny, w którym uczestniczący w procesie wie, na jakim etapie się znajduje oraz jakie wnioski należy z tego wyciągnąć. Ponadto dostosowuje się do zmieniającego się otoczenia i często sprawdza wyniki swej pracy.

Czaja przestrzegał jednocześnie przed bezmyślnym zafiksowaniem na „byciu Agile”, gdyż nie każda organizacja jest gotowa na taką zmianę. – Czy nie zapominamy o stronie klienta, któremu przecież służą nasze działania? – pytał.

Klasyka vs. zwinność – nie rywalizacja, a wykorzystanie najlepszych praktyk

Rafał Szymański z Lufthansy wystąpił z prezentacją Metodyki klasyczne vs. zwinne – nie rywalizacja, a wykorzystanie najlepszych praktyk obu metod. Prelegent podzielił się doświadczeniem pracy w – zarządzanych klasycznie – projektach związanych z modernizacją tras kolejowych dla Pendolino. Jedno z takich przedsięwzięć zakończyło się wyburzeniem nowego mostu w kilka miesięcy po otwarciu, gdyż nie uwzględniono przebiegu drogi, którą w tym czasie wybudował w pobliżu prywatny inwestor. Wkrótce Szymański zainteresował się zwinnym podejściem do zarządzania i obecnie jest Scrum Masterem.

Szymański znaczną część swojego wystąpienia poświęcił roli Project Managera. Jego zdaniem “typowy” PM popełnia 5 głównych grzechów: przerost ambicji, arogancję, ignorancję na otoczenie, abstynencję komunikacyjną oraz manipulowanie informacjami. W modelu zwinnym „tradycyjny” PM ustępuje roli Servant Leadera: osoby wspierającej zespół oddolnie, motywującej do działania i dającej wolną rękę co do sposobu, w jaki realizuje zadania. Czy istnieją zatem jakieś zbieżności między klasyką a zwinnością? Szymański wskazał, że takim zbieżnym punktem jest kojarzony z klasyką model Deminga, który opisuje nic innego, jak iteracyjne dostarczanie zmian i ulepszeń, stosowane w Scrumie.

W drugiej części artykułu zrelacjonujemy prezentacje „Na ile zwinny jest beton”, dotyczącą metodyki Agile w projektach budowlanych (Grzegorz Hrycyna, Dyrektor Biura Zarządzania Projektami w LOTOS S.A.) oraz „Agile – klucz do wszystkiego, kluczem do niczego”, czyli realie twardego biznesu (Jacek Zgutczyński, Kierownik Biura Wsparcia i Projektów w Asseco Data Systems).

Zapraszamy

*Agile, często nazywany metodyką, jest zbiorem zasad, które odnoszą się do sposobu pracy oraz interakcji z ludźmi. Agile opiera się na tzw. Manifeście Agile, sformułowanym w 2001 roku przez grupę specjalistów związanych z tworzeniem oprogramowania.  Główne jego punkty dotyczą istoty relacji między ludźmi w pracy zespołowej, wartościowych produktów dostarczonych klientowi oraz umiejętności dopasowania się do nieoczekiwanych zmian.  Wartości są przeciwstawiane tworzeniu obszernych dokumentacji, formalnościom oraz podążaniu za planem. Mówiąc o Agile, często mamy na myśli zespoły programistyczne działające w modelu Scrum, jednak coraz częściej Agile wzbudza zainteresowanie wśród środowisk poza deweloperskich.

 

O autorze

Zostaw komentarz