Wojciech Widzicki: „W świecie marketingu internetowego nic nie jest oczywiste”.

Wojciech Widzicki: „W świecie marketingu internetowego nic nie jest oczywiste”.

Przyjmuje się, że 80% start-upów upada po upływie 5 lat. Co zrobić, by wyłamać się z tych statystyk? Jaki wpływ na sukces firmy ma strategia biznesowa? O tym, a także innych aspektach prowadzenia działań marketingowych w Internecie, opowiada Wojciech Widzicki — założyciel i Managing Director agencji marketingowej Widzicki.com.

Czym jest strategia biznesowa?

Wojciech Widzicki: Strategia biznesowa jest kompleksowym planem firmy, startupu, na działania skoncentrowane wokół swojej marki. Przykładowo, możemy opracować strategię promocji i sprzedaży naszego najnowszego produkty/usługi w Internecie, albo strategię pozyskiwania nowych odbiorców w sieci. Taki program opiera się na analizie branży, konkurencji i grupy docelowej, w efekcie której opracowujemy konkretny plan działań dla naszej firmy. Słowem, musimy rozeznać, jak rozwija się nasza branża, jakie są trendy i zagrożenia; kto jest naszym konkurentem, co i jak oferuje; kim są i gdzie są nasi potencjalni klienci. Wreszcie, do czego dążymy jako marka, co chcemy osiągnąć w wymiarze biznesowym.

Chcąc opracować strategię biznesową, od czego należy zacząć?

W.W.: Powinniśmy zacząć od analizy, zarówno wewnętrznej — naszej firmy, organizacji działań,  także tej zewnętrznej: rynku i konkurencji. Niezależnie od branży, to powinien być nasz pierwszy krok w budowaniu strategii.

Można to przyrównać do zadania, jakie stoi przed kapitanem statku: aby dopłynąć do celu, kapitan potrzebuje przede wszystkim dobrej mapy, po drugie musi mieć informacje o sytuacji na trasie: czy są sztormy, czy po naszym torze płyną inne statki? Dla firmy taką „mapą” są na bieżąco zbierane i analizowane dane o tym, co dzieje się wewnątrz organizacji. Natomiast „Informacje o sytuacji na trasie statku” to, w przypadku przedsiębiorstwa, wszystkie dane na temat zagrożeń z zewnątrz, czyli w skrócie: sytuacja na rynku i konkurencja.

Na co zwrócić uwagę przy analizowaniu sytuacji na rynku?

W.W.: Tutaj duży wpływ ma otoczenie polityczno-prawne, które często jest nieprzewidywalne jak burza na horyzoncie: zmiany przepisów, nowelizacje i ich wpływ na prowadzenie naszej działalności. Czasami może się zdarzyć, że jeden nieznany, lub nowy przepis, spowoduje, że nasz model biznesowy nie ma przyszłości i tym samym traci sens. Kolejna rzecz to konkurencja i jej działania. Zastanawiamy się co oni robią dobrze, a co jest naszą szansą aby ich wyprzedzić.

Jakie są najczęstsze błędy przy tworzeniu strategii biznesowej?

W.W.: Jeżeli chodzi o początkujące start-upy, błędem jest przede wszystkim brak rzetelnej analizy oraz brak planów na marketing. W strukturze strategii to mały punkcik, ale według mnie to naprawdę istotny aspekt. Bardzo często początkujący przedsiębiorcy skupiają się na zakupie najlepszego oprogramowania i nowoczesnych maszyn, na optymalizacji działań pracowników, ale zapominają o tym, jak dotrzeć do klientów. Nie zastanawiają się, jakie nakłady należy ponieść, aby zbudować markę i bezpośrednio sprzedać produkty.

Czy mając świadomość takich pułapek, można nauczyć się strategii biznesowej?

W.W.: Z pewnością. Strategia biznesowa to w dużej mierze teoria, którą każdy przedsiębiorca powinien biegle się posługiwać, aby odnieść sukces. Oczywiście, nie możemy się dać zwariować i kurczowo się trzymać zapisów w poradnikach, jednak teoria strategii biznesowej to filar do dalszych, efektywnych działań. Przede wszystkim pamiętajmy, że opracowana strategia to nie jest nudny dokument, który należy zamknąć w szufladzie. Jest to mapa wyznaczająca kierunki i pozwalająca uniknąć pułapek. Często jednak najważniejszy dokument dla firmy traktowany jest drugoplanowo, jako zbędny dodatek.

 

Strategia biznesowa jest jak mapa. Pomaga uniknąć wielu pułapek.

Jeśli miałbyś wybrać tylko jedno narzędzie marketingu internetowego dla swojej firmy  – co by to było?

W.W.: Nie ma jednego dobrego narzędzia marketingowego. Ale nad narzędziami zdecydowanie trzeba wyróżnić strategię, jak te narzędzie wykorzystać. To rzecz nadrzędna. Może się okazać, że do naszych działań wybierzemy kampanie na Facebooku, bo jest to nowoczesne i skuteczne medium, ale pytanie: czy aby na pewno właśnie tam są nasi klienci? A jeżeli nawet taka kampania jest przydatna, to należy pamiętać, że to tylko jedno z ogniw łańcucha. Klient, zanim stanie się naszym klientem, wcześniej był potencjalnym klientem, zainteresowanym produktem/usługą, a jeszcze wcześniej osobą u której dopiero powstała potrzeba zaspokojenia jakiejś potrzeby. Należy sobie zadać pytanie: na którym etapie chcemy do niego dotrzeć? Co później zrobimy z pozyskanym zainteresowaniem, jak pozyskany kontakt zamienimy w klienta i najważniejsze – jak później w stałego klienta polecającego nas innym?

A może przy wyborze narzędzi warto sugerować się  działaniami konkurencji?

W.W.: W świecie marketingu internetowego nic nie jest oczywiste. Nawet jeśli wydaje się nam, że X, który ma firmę na tej samej ulicy co my, jest naszą konkurencją, w Internecie nie musi nią być. Może się okazać, że naszą największą konkurencją jest firma z Katowic, albo duży serwis aukcyjny, a nie przedsiębiorstwo za rogiem. Poza tym, trudno jest ocenić działania konkurencji bez odpowiednich, czytelnych wskaźników, do których nie mamy przecież dostępu.

Firma Widzicki.com przez ostatnie kilka lat znacznie się rozwinęła. Nowi pracownicy, nowoczesne biuro w centrum biznesowym Gdańska, nowi klienci i wiele projektów – co za tym stoi?

W.W.:Przede wszystkim długo wypracowywana strategia biznesowa. Co prawda, niektórym udaje się odnieść sukces bez strategii, ale to raczej rzadkie przypadki. Nawet jeśli ktoś odniósł sukces, to  w mojej głowie od razu nasuwa się pytanie: jak wiele możliwości taki przedsiębiorca stracił? O ile większy sukces mógłby osiągnąć, gdyby opierał się o strategię marketingową?

Druga, właściwie ważniejsza sprawa to utrzymanie sukcesu firmy i jej pozycji na rynku, a także dalsze wykorzystywanie nowych możliwości do rozwoju. Jeśli nie mamy strategii – na tym polu jesteśmy bez szans. Długotrwały sukces musi być oparty na solidnie przygotowanej strategii.

Co najbardziej lubisz w swojej pracy?

W.W.: To, że współpracuję z różnymi ludźmi, reprezentującymi bardzo różne branże, oraz że ta różnorodność z każdym rokiem się zwiększa. Kiedyś pracowałem głównie z sektorem RTV/AGD, a teraz ta branża to zaledwie ułamek wszystkich klientów Widzicki.com. Ta różnorodność nadaje dynamikę mojej pracy, inspiruje do kreowania nowych, nieoczekiwanych wcześniej rozwiązań. Pozwala mi to zdobyć cenne doświadczenie.

 

 

O autorze

Marta Jundziłł
Pisze na każdy temat, zawsze i wszędzie. Przygotowuje oferty, wymyśla skuteczne hasła reklamowe, dba o treści na stronach internetowych. Sprzeciwia się wszelkim formom sztampy. Praca z nią to podróż do krainy kreatywności. Studiuje Dziennikarstwo i Komunikację Społeczną na Uniwersytecie Gdańskim, stale aktualizuje swoje wiadomości, inspirując przy tym współpracowników. Orędowniczka poprawnej polszczyzny. Dzięki niej uwierzysz w potęgę słowa.

Zostaw komentarz